Dziś jest
PL EN DE UK LT

WYCIECZKA DO ŁEBY - Orzysz.pl

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Orzysz.pl » Edukacja » Gimnazjum w Orzyszu » Wycieczki
reklama

WYCIECZKA DO BIEBRZAŃSKIEGO PARKU NARODOWEGO

Wyjątkowy początek tygodnia – niecierpliwie oczekiwana wycieczka. W poniedziałek, 16 listopada 2009 spotykam się z II D o 7.50 pod szkołą i wyruszamy do Biebrzańskiego Parku Narodowego oraz do Twierdzy Osowiec. Niestety, dzień mamy szary i mglisty, ale cieszymy się, że nie pada.

Mamy szczęście – nasi przewodnicy to ludzie z charyzmą. Uczniowie dają się ponieść opowieściom o dziejach Osowskiej Twierdzy. Chodzimy po podziemnych koszarach ze świadomością, że to właśnie tu zrodziła się legenda o Czarnej Damie. Sama najadłam się strachu, kiedy szliśmy wzdłuż tunelu w zupełną ciemność trzymając się za ręce. W ten sposób rodzi się zaufanie. Druga część wyprawy to wolne zatapianie się w bajkowy krajobraz Biebrzańskiego Parku Narodowego, gdzie królują ospałe łosie i kojąca cisza. Aktywnie zaangażowałam się  we wszystkie czynności, które wykonywali na warsztatach ekologicznych uczniowie: wytapialiśmy odlewy tropów dzikich zwierząt, strzelaliśmy  z łuków, karmiliśmy konie i psy. Był nawet konkurs z rozpoznawania tropów zwierzęcych, w którym Kaja Rajkiewicz i Daria Kaczyńska zabłysnęły świetną pamięcią i inteligencją. Tuż przed wyjazdem zasiedliśmy wspólnie w kręgu wokół ogniska. Magia ognia. Poczucie jedności. Rozleniwiające ciepło, wolno docierające do zmarzniętych koniuszków palców. Spokojne, uśmiechnięte twarze. Tak zapamiętałam ostatnie minuty pobytu w Budach. Gościliśmy w królewskich progach, ponieważ warsztaty odbyły się w domostwie „Króla Biebrzy” pana Krzysztofa Kawenczyńskiego, człowieka, który świadomie porzucił życie wśród ludzi i pędzi żywot samotnika w centrum biebrzańskiej, urokliwej krainy. Warunki, w jakich funkcjonuje pan Krzysztof są wręcz ascetyczne. I choć uczniowie spoglądali na gospodarza, jak na zupełnego „dziwaka”, z czasem zaczęli zadawać mu pytania i wchodzić w relacje. Ostatni etap wycieczki to obiad w restauracji Dos Patos w Ełku. Po wielu emocjach, zasiedliśmy wspólnie przy masywnych drewnianych stołach i zjedliśmy największe pizze, jakie były serwowane. Zmęczeni natłokiem emocji wróciliśmy pod gimnazjum około 18.00. Każdy otrzymał drobną pamiątkę. Ale najcenniejszym upominkiem są zdjęcia i radosne wspomnienia. Bardzo dziękuję Pani Wisławie Chrzanowskiej, która bez namysłu zgodziła się pełnić funkcję opiekuna tejże wycieczki.     Joanna Kamieniecka
 
Drukuj | Wyślij znajomym | 2009-11-29 16:22 | Agnieszka Chaberska

Wycieczka do Wilna

10 czerwca 2008r. grupa uczniów z klasy Ia, Id i IIa pod opieką p. W. Kiewlak, p. J. Cichowskiej i p. A. Chaberskiej wyruszyła na 2-dniową wycieczkę do Wilna.
Oczywiście zwiedzanie rozpoczęliśmy od Ostrej Bramy rozsławionej przez Adama Mickiewicza, później widzieliśmy Kościół ś. Piotra i Pawła, a następnie Katedrę Wileńską. Spacerując po tym uroczym mieście widzieliśmy dom naszego wieszcza narodowego, więzienie, w którym był więziony i oczywiście sławny na całym świecie Uniwersytet Wileński. Zmęczeni, ale bardzo ciekawi weszliśmy na Górę Trzech Krzyży i podziwialiśmy panoramę Wilna. Później spacerowaliśmy po cmentarzu na Rossie – najstarszej litewskiej nekropolii, gdzie złożono serce marszałka J. Piłsudskiego. Wieczorem przy ognisku wiele atrakcji zapewniły nam litewskie harcerki, z którymi miło spędziliśmy czas.













    Drugiego dnia zwiedziliśmy Troki – urocze miasteczko, dawną stolicę Litwy, gdzie znajduje się wspaniale położony gotycki zamek. Mieliśmy też okazję obejrzeć świątynię karaimską i porozmawiać z jej najstarszym opiekunem.

       Czas upływał bardzo szybko i wróciliśmy do domów. Dobrze, że w czasie nauki w szkole można wyjeżdżać na zorganizowane wycieczki. Zawsze jest co wspominać. W dorosłym życiu zwykle brakuje na to czasu.   

                                                                                Agnieszka Chaberska

Drukuj | Wyślij znajomym | 2009-04-07 18:05 | Mirosław Maik

WYCIECZKA NA LITWĘ

Nadesłał Patryk Karczmarczyk
czwartek, 14 czerwiec 2007
Chociaż do wakacji jeszcze dwa tygodnie, uczniowie klasy III c i I e wraz z kolegami z kilku zaprzyjaźnionych klas już poczuli przedsmak tego błogiego czasu. 5 i 6 czerwca 2007 roku aktywnie odpoczywaliśmy poza granicami naszego kraju, na Litwie.
5 czerwca o 5.00 wyruszyliśmy spod Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Orzyszu w kierunku granicy Polski z Litwą. Chociaż nieco zaspani, wnikliwie obserwowaliśmy trasę, którą przemierzał nasz wspaniały autokar. Z niecierpliwością czekaliśmy, kiedy przekroczymy granicę państwa. Odprawa trwała zaledwie kilka minut, ale emocje udzielały się każdemu z wycieczkowiczów. (Dla niektórych to była pierwsza wyprawa poza granice naszego kraju). Około godziny 7.45 byliśmy już na terenie Litwy. Teraz wyruszyliśmy prosto do stolicy kraju sąsiadującego z Polską. Krajobraz za oknami nie był inny niż ten, do którego przywykliśmy na co dzień. Po kilku godzinach jazdy dostrzegliśmy w oddali zabudowania litewskiej stolicy. Wilno przywitało nas słoneczną pogodą. Z niecierpliwością czekaliśmy na spotkanie z panią przewodnik. Kiedy to już nastąpiło, pod jej czujnym okiem pojechaliśmy do miejsca naszego noclegu. Akademik Uniwersytetu Pedagogicznego znajdował się blisko centrum miasta, ale w bardzo cichej i ustronnej uliczce. Tam bardzo szybko zostaliśmy zakwaterowani. Po krótkim odpoczynku pełni energii wyruszyliśmy na zwiedzanie jednego z najpiękniejszych miast Europy. Pierwszym miejscem, które mieliśmy zobaczyć, był Kościół św. Piotra i Pawła. Myśleliśmy, że to nie będzie ciekawe, jednak myliliśmy się bardzo. Kiedy już dotarliśmy na miejsce, przed naszymi oczyma rozpostarł się zapierający dech w piersiach widok. Niesamowite sklepienie ozdobione monumentalnymi rzeźbami sprawiło, że opowieść pani przewodnik o tym miejscu stała się jak bajka, której słuchaliśmy z zapartym tchem. Nabraliśmy jeszcze większej ochoty na zwiedzanie. Kolejnym miejscem jakie zobaczyliśmy, była Katedra. Ten ogromny budynek „mieści” pod swoim dachem wiele wątków z historii naszego kraju. Kiedy oglądaliśmy wnętrze świątyni i słuchaliśmy słów naszej przewodniczki, zdaliśmy sobie sprawę, jak wiele wspólnego z polską historia ma to miejsce. Następnie udaliśmy się spacerem na dziedziniec Muzeum Adama Mickiewicza i pod jego pomnik. Obejrzeliśmy również wspaniały Kościół św. Anny. Idąc w stronę stojącego na pobliskim parkingu autobusu, wysłuchaliśmy historii o pięknej Rusałce. Następnym punktem naszej wyprawy był Cmentarz na Rosie. Tu spoczywa wielu zasłużonych Polaków. Pośród grobów żołnierzy pod ciężką płytą z granitu spoczywa Maria Piłsudska i serce Józefa Piłsudskiego złożone w srebrnej umie u jej stóp. Potem był obiad. Dzień chylił się ku zachodowi, więc udaliśmy się do naszego Akademika. Tu odzyskaliśmy utraconą w trakcie zwiedzania energię, kiedy nam powiedziano, że wybierzemy się na wieczorny spacer po Wilnie. Było to niezwykłe przeżycie. Wilno wieczorem wygląda jeszcze piękniej niż za dnia. Wyczerpani, ale w komplecie wróciliśmy późnym wieczorem do Akademika. Tam kolacja, toaleta i grzecznie mieliśmy pójść spać. Sen jakoś nie przychodził, ale nasze opiekunki bardzo szybko nam pomogły go odszukać. Noc minęła niepostrzeżenie. Rano spakowani i najedzeni z niecierpliwością czekaliśmy na kolejne atrakcje. A było na co czekać. Widok miasta z Góry Trzech Krzyży jest naprawdę niezwykły. Przed naszymi oczyma rozpościerała się panorama sporej części Wilna. W jednej chwili zapomnieliśmy o tym, że aby dostąpić tego widoku, musieliśmy wspinać się na tę górę w palącym słońcu. Warto było. Na zakończenie pobytu w Wilnie odwiedziliśmy Ostrą Bramę. To miejsce sprawiło, że każdy z nas oddał się chwilowej refleksji. Wyjeżdżając z miasta, słuchaliśmy ciekawych opowieści naszej pani przewodnik. Z okien autokaru podziwialiśmy piękno litewskiej stolicy. W Trokach obejrzeliśmy średniowieczny zamek gotycki malowniczo położony na wyspie jeziora Galwe. Zjedliśmy obiad i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. Zmęczenie dało znać o sobie i do granicy spaliśmy. Kiedy wjechaliśmy do Polski, czekała nas jeszcze jedna atrakcja. Udaliśmy się na Wigry. Tam zwiedziliśmy pokamedulski klasztor. Niesamowitą atrakcją była „wizyta” w krypcie, gdzie złożone są ciała zakonników. Chylące się ku zachodowi słońce odprowadziło nas do Orzysza. Zmęczeni ale bogatsi o nowe wrażenia wróciliśmy szczęśliwie do domów. Szkoda, że taka wycieczka już się nie powtórzy.

Drukuj | Wyślij znajomym | 2007-11-07 17:32 | Małgorzata Krawiec

WYCIECZKA DO ŁEBY

Nadesłał Anita Żuber
środa, 06 czerwiec 2007
Klasa III b i II f chciały przywitać wakacje wyjątkowo. 23 maja wyruszyliśmy do Łeby. Droga była długa i upalna, chociaż po humorach i zachowaniu klas można było stwierdzić, że pogoda całkowicie im nie przeszkadza.
Plan wycieczki był tak napięty, że nie mieliśmy nawet czasu odpocząć po podróży. Na samym początku odwiedziliśmy latarnię morską, w której urzędowała jedna z nielicznych pań-latarnik. Widoki były piękne. Ale jeszcze pierwszego dnia musieliśmy koniecznie zobaczyć nasz Bałtyk. Pogoda dopisywała, więc nic nie stało na przeszkodzie sprawdzeniu temperatury wody naszego morza :). Wieczorem wyruszyliśmy na podbój Łeby. Następnego dnia czekała nas długa trasa, więc aby odpocząć, cały ranek drugiego dnia wycieczki spędziliśmy leżakując i poprawiając swoją opaleniznę na upalnym piasku. Po lenistwie czekał nas trzynastokilometrowy marsz do Ruchomych Wydm. Gdy doszliśmy na miejsce, wiedzieliśmy, że widok był warty każdego kilometra. Ostatniego dnia wycieczki odeszliśmy troszkę od założonego planu. Pojechaliśmy do Gdańska, gdzie spędziliśmy całe słoneczne popołudnie. Wróciliśmy do Orzysza wieczorem z nową opalenizną, wieloma pamiątkami, wspomnieniami i nadzieją. Klasa II na to, że spędzą jeszcze wiele takich chwil w gimnazjum, a klasa III, że gdziekolwiek nas rzuci los, będziemy pamiętać te wspólne trzy dni nad morzem. Dziękujemy dawnemu PTTK za gościnę i bardzo miłe przyjęcie oraz opiekunom za cierpliwość.

   
Drukuj | Wyślij znajomym | 2007-11-07 17:24 | Małgorzata Krawiec

..:::  FOTO GALERIA  :::  VIDEO GALERIA  :::  MAPA SERWISU  :::  ARCHIWUM  :::  KONTAKT Z REDAKCJĄ  :::..
Copyright @ 2004 - 2016 Urząd Miejski w Orzyszu System 4Too      Stronę monitoruje stat24